niedziela, 16 czerwca 2013

[Nauka]Budownictwo czyli miłość mojej koleżanki

Moja znajoma już w czasach liceum wykazywała wielkie zainteresowanie tematami mającymi związek z budownictwem. Nikogo nie zdziwiło, jak stwierdziła, że chce iść na kierunek budownictwo do Wrocławia. W końcu to jedna z lepszych uczelni. Nie odbyło się aczkolwiek bez pokaźnej dawki nauki. W szczególności musiała się skupić na przedmiotach ścisłych, w tym fizyce. Dobrze, że nasza szkoła prowadziła dodatkowe fakultety z tego przedmiotu. Dwa razy w tygodniu siedziała ostro nad zadaniami. Maturę zaliczyła idealnie i naturalnie dostała się na wymarzoną uczelnię w pierwszej turze. Nie było jednak tak różowo, jak myślała. Sporo razu skarżyła się, że ma ogrom rzeczy do zaliczenia, a jeszcze udało się jej złapać dorywczą pracę w biurze projektowym. Przynajmniej dosyć szybko dowiedziała się, jak wyglądają inwestycje budowlane w praktyce. Jak dużo trzeba im czasu poświecić i funduszy. Jej głównym marzeniem jest zrobić karierę i dostać własne zlecenia budowlane Wrocław wydaje się dla niej idealnym miejscem. Nadal otrzymuje zaledwie małe projekty do realizacji i stale musi się dokształcać z rozmaitych dziedzin. Aby stać się samodzielną musi pokonać nadal masę przeszkód. Ja prywatny trzymam za nią kciuki, gdyż ma dziewczyna ambicje. tags: budownictwo, architektura, projekty, praca, studia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz